• Wpisów:4
  • Średnio co: 257 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:08
  • Licznik odwiedzin:1 045 / 1289 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

4.

Muszę się wziąć w garść. Nie ma to tamto Uśmiech i do przodu, ale takie udawanie, że wszystko jest spoko i dobrze mnie męczy. Mam z kim porozmawiać o moich problemach, ale nie chce im zawracać głowy, jak widzę, że są szczęśliwi...Chciałabym być inna, ale ta zmiana, która we mnie zaszła mi na to nie pozwala. Nie potrafię normalnie reagować na pieprzenie głupot niż docinką. Nigdy sie nie odzywałam, byłam małomówna, a teraz potrafię każdemu coś powiedzieć tak, że zaraz idzie mu w pięty. Chcę stąd wyjechać w końcu, kiszę się w jakieś wsi, gdzie każdy mam już o mnie wyrobioną opinię, a tak naprawdę nikt mnie nie zna. Ludzie potrafią tym wbić nóż w plecy, a nawet nie wiedzą jak ranią. Tak, tak, tak przyznaję jestem anty~chłopki, a szukam miłości. Paradoks XD Po prostu za dużo razy się zawiodłam i nie potrafię się zakochać, a raczej boję się tego jak ognia. Ostatnio poznałam chłopaka na dyskotece, zaczęliśmy tańczyć, potem po piwku, itp. Do niczego nie doszło, ale on chciał. Nie miałam ochoty go nawet pocałować, nie jestem z takich, co na dyskotece łapią syfy...Następnego dnia z każdej strony słyszałam plotki na swój temat, bo był to kumpel brata mojej przyjaciółki JOJO. Gościu rozgadywał wszystkim, że chciał się ze mną tylko przelizać...a do mnie pisał, że fajnie się bawił i chce powtórki i czeka na kolejną imprezę i bardzo mu się podobam...Co za palant. Nie jestem tępą idiotką, którą może wykorzystać i pewnie będzie się uganiał za mną dopóki się z nim w końcu nie przeliżę. I jak ja nie mam być anty jak zawsze trafiam na kogoś takiego. Nie zapomnijcie, że świat jest mały i uważajcie na słowa.
___________________________________


#WiecznaSamotność
 

 

3.

Po prostu uwierzyć w siebie łatwo powiedzieć. A tak poza tym byłam zawsze miła, poukładana i cicha, a teraz przeszłam przemianę. Każdy kto mnie znał i zna mówi, że się o mnie martwi. W sumie też mi taki stan rzeczy nie odpowiada, ale dalej szukam własnego ja. Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak? Ostatnio moja bardzo dobra przyjaciółka zakochała się. Myślałam, że coś sie popsuje między nami, ale się pomyliłam i to bardzo. Wiem, że moja Ziutka - bo tak ją nazywam - nigdy się na mnie nie wypnie i żaden chłopak tego nie zmieni. Sid nazwijmy tak tego chłopaka próbuje ją i mie przy okazji zmienić. Nie podoba mu się moje zachowanie i nie chce, abym taka była. No sorry co on może wiedzieć. Jak mówiłam każdy dostrzegł we mnie zmianę. Teraz uchodzę za wredną i bardzo agresywną osobę, która jest zawsze nastawiona anty do wszystkiego, a najbardziej do chłopaków. Ostatnimi czasy zaczęłam jeździć na dyskoteki, na których trochę piłam. Niektóre wymykały się trochę spod kontroli, ale nie aż tak żebym zaliczyła zgona. jak mnie Sid widzi z sokiem to mówi : "Nie poznaję koleżanki". Czy teraz każdy będzie mnie uważał za alkoholiczkę pozbawiona uczuć? Czym sobie na to zasłużyłam? Jejku byłam wyizolowana to było źle, a teraz chce się bawić to też jest źle...Moja Ziuta powiedziała, że się o mnie martwi, bo czasem faktycznie przeginam, zauważyła, że coś się dzieje i naprawdę czasem mnie nie poznaje. Może po prostu chcę uciec od problemów, korzystać z życia i nie myśleć ciągle o tym, że przeważnie szczęście mnie opuszcza i wiecznie mam pod górę...
___________________________________

#WiecznieSamotna
 

 

2.

od dawna, znaczy od zawsze już jako dziecko uważano mnie za osobę bardzo spokojną, cichą, skrytą w sobie. Potrafiłam całymi dniami nie wychodzić z domu, słuchać muzyki i czytać książki. Nie miałam nigdy wielu znajomych, praktycznie w ogóle ich nie miałam. Miałam jednak kogoś, kogo szczerze nienawidziłam. Nienawiść to może za duże słowo, ma za dużą wagę. Była to moja siostra - jakby tego było mało siostra bliźniaczka. Skąd się brała moja złość? Proste znacie pewnie bajkę "Piękna i Bestia". Nie trudno zgadnąć kto był kim. Ja zawsze byłam tą gorszą, brzydkim kaczątkiem. Tak na marginesie jeszcze nie wyrosłam na łabędzia. To moja siostra - Piękna - od zawsze otaczała się wianuszkiem kolegów, a niektórzy tacy przystojni, że szok. Nigdy ich nie poznałam....Może to głupie być o to zazdrosnym, ale byłam i w pewnym stopniu będę chyba już zawsze. No cóż szczęścia w życiu nie mam. Piękna ma teraz chłopaka. Naprawdę spoko koleś można z nim pogadać, pośmiać się, pobawić, potańczyć. Chłopak ma same zalety, bo wad nie dostrzegłam. A moja siostrzyczka co przez dłuższy czas go olewała, na boku kręciła z innymi, a on zawsze na nią czekał, aż się doczekał. Gdy widzę ich razem to życzę im szczęścia oczywiście, ale zastanawiam się czemu to ona od losu dostała wszystko, a ja...nic. Myślę o tym każdego wieczora i proszę Boga o odrobinę szczęścia, o to, abym miała poczucie, że jestem dla kogoś ważna, że jestem kimś, że komuś na mnie zależy, że ktoś mnie kocha.
___________________________________

to karaoke


#WiecznieSamotna
  • awatar Lavaneth: Z wcześniejszego wpisu wyczytałam, że jesteśmy w tym samym wieku..Na jakie studia się wybierasz i gdzie? :)
  • awatar Folari: Musisz po prostu uwierzyć w siebie i być pewna tego jak bardzo jesteś wartościowa. Bez tego ani rusz. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

1.

Hej wszystkim! Zdaję sobie z tego sprawę, że blog ten nie będzie się cieszył ogromną popularnością, ale chce, aby był formą pamiętnika. Pisałam kiedyś coś w tym stylu, ale szybko mi się znudziło - może dlatego, że był to typowy pamiętnik na papierze. Moje życie nie jest jakieś super ciekawe, ale nudne też nie. W ramach wstępu chciałabym się przedstawić, albo może lepiej nie zdadzać swoich danych W każdym razie mam 19 lat ( tzn będę miała w lipcu), ukończyłam liceum, a od października czekają mnie studia. Mam naprawdę "kochającą rodzinkę" xd jedyna rzecz, która mi się w życiu udała to paczka znajomych, osoby na które zawsze mogę liczyć i nie zamieniłabym ich na nikogo innego.
_______________________________

#WiecznieSamotna